niedziela, 15 czerwca 2014

Prolog

Prolog
 Otaczający mnie ludzie jak zwykle byli pochłonięci rozmową. ,,Gdzie ja jestem?'', pomyślałam. Podniosłam wzrok. Zobaczyłam bar, a za nim trzy kobiety ubrane w białe bluzki z ikoną Starbucks'a.
 Starbucks?!
Jak ja się tu znalazłam?
- Co podać? - usłyszałam głos kobiety. Zobaczyłam jedną z kobiet zza lady. 
- Yyy, poproszę caramel macchiato. - odpowiedziałam spłoszona
- Za chwilkę podam. - powiedziała z lekkim uśmiechem kelnerka.
  Co ja robię w Starbucksie? Uszczypnęłam się lekko w rękę. Nic nie bolało? Halo, to przecież sen! Uśmiechnęłam się. Nie dawałam mu kierunku, tylko wolną wolę. Niech się dzieje w nim co chce.
 Oparłam się o krzesło i czekałam na kawę. Rozglądałam się po kawiarence, aż nagle... Spojrzałam w bok. I ujrzałam go. Był przepiękny. Tak, to chyba najlepsze określenie. Jego blond włosy związane były z tyłu głowy w małą kitkę. Kilka niesfornych kosmyków okalało jego twarz, kontrastowały idealnie z jego niebieskimi oczyma. Miał pełne, różowe usta, w których od razu chciałam się zatopić. Wysokie kości policzkowe dodawały mu uroku, a gdy się uśmiechnął zrobiły się mu słodkie dołeczki w policzkach. Po prostu cudo!
 Zaraz, zaraz... Uśmiechnął się?!
Zauważyłam, że do mnie podchodzi. Nie mogłam Oderwać od niego oczu. Ujął moją dłoń i przejechał po niej kciukiem. Po plecach przebiegły mi dreszcze.
- Witaj, Saro.
 Uśmiechnął się i już pochylał się, aby mnie pocałować, ale się obudziłam. Dyszałam ciężko. Usiadłam prosto i uśmiechnęłam się lekko. Spojrzałam na zegarek. 07:30. Pora wstać i przygotować się do szkoły. Nie łatwe będzie przesiedzieć w szkole sześć godzin z pięknym blondynem ze snu w głowie.
  Jeszcze nie wiedziałam, że w drodze na uczelnie, mój sen w połowie się ziści.


________________________________________________________________________________

Hej! Mam na imię Sara. Sama nie wiem co napisać... Może tylko to, że nie będzie to blog o modzie i życiu. Napiszę amatorskie opowiadanie. Zainspirowana ciągłym czytaniem książek. Haha!
  Jeżeli prolog spodobał się Tobie, napisz komentarz, czy mam pisać dalej. To bardzo motywuje. Pozdrawiam :)